top of page

Kapela

Kapela, która weszła razem z Żydem i czekała na znak, teraz zaczyna grać żywiołowe „obrytki”, które śpiewają poszczególne postacie. Porywają do tańca gospodarzy. Tańczą wszyscy oprócz Szlachcica, który pilnuje grupy bądź może duma nie pozwala mu mieszać się z chłopstwem. Na koniec kolędowania śpiewają: „Ej, pójmy jus...” lub „Za kolynde dziynkujemy...”, wychodzą z izby i udają się do następnego domu. Zespołowe kolędowanie kończy się najczęściej tańcami przy muzyce, co daje początek karnawałowym zabawom.


Trudno powiedzieć, skąd wzięła się nazwa tego obrzędu. Żaden z informatorów nie potrafił tego określić. Ludność Lalik uważa, że są to pozostałości po dawnych czasach pańszczyźnianych, ale jest to interpretacja swobodna. Dziś raczej pochodzenie nazwy nie jest dla nich ważne. Liczy się to, że obrzęd ten nadal żyje (zwłaszcza w Lalikach) i w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia idą nawet trzy grupy, i wszystkie są wpuszczane do domów.




6 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Góral

Masorz

Comments


bottom of page